sty 24 2006

Bez tytułu


Komentarze: 1

Il n'y aura plus d'hiver...

Jak by to było cudownie, gdyby Natasha Rgnier miała rację; ja nie chcę już zimy. Zresztą nigdy chyba jej nie lubiłem - no, może poza okresem dzieciństwa (ze względów oczywistych). Ostatnio mówię do rodzicielki: "Zimno jak *ajla", a ona "Gorzej!" - hahah!

Wybrałem się dzisiaj rano z rodzicielą na pobranie KRWI i analizę MOCZU. Muszę przyznać, że bardzo zdziwił mnie postęp w polskiej służbie zdrowia! Panie pielęgniarki nie wbijają już w rękę obleśnej strzykawy, ciągnąc za jej koniec celem wytworzenia ciśnienia, które wessie krew; teraz wkłuwa się w odpowiednie miejsce igłę przyczepioną do małego pojemniczka z takim pręcikiem, do którego podczepia się probóweczkę zbierającą kReff.

Więcej już nie napiszę...

paris! : :
trinity
31 stycznia 2006, 19:30
Hey!Swietny blog, taki inny, naprawde podoba mi sie.

Dodaj komentarz